dywan

Stylowa aranżacja przedpokoju należy do niezwykle istotnych i jednocześnie trudnych zadań. Zwłaszcza jeśli zależy nam na ekspozycji ręcznie malowanych dzieł sztuki wiszących w tym pomieszczeniu. Cel ten osiągniemy poprzez dobór odpowiednich elementów dekoracyjnych, które perfekcyjnie podkreślą ulubiony obraz. Od czego więc zacząć? Sprawdź już teraz!

  1. Oświetlenie przedpokoju – fizyka światła.
  2. Dywan na przedpokój – cichy filtr wizualny.
  3. Stylistyka dopasowana do indywidualnych upodobań.

Przedpokój, jako pomieszczenie spajające mieszkanie w jedną całość, nie zatrzymuje domowników i odwiedzających nas gości na dłużej. Tu wszystko dzieje się szybko, a spojrzenia ślizgają się po powierzchniach, szukając punktu zaczepienia. Naturalnie obrazy na płótnie mają wyłącznie ułamek sekundy, aby przyciągnąć zainteresowanie. Kluczową rolę odgrywają tu światło (też jego barwa) i dywan (np. będący przedłużeniem eksponowanego obrazu poprzez splot). Co za tym idzie, lampa stołowa nie jest dodatkiem, lecz narzędziem, które kieruje wzrokiem, wydobywa strukturę farby i decyduje, czy ręcznie malowane dzieło zostanie zauważone, czy zginie w tle. Z kolei dywan z neutralnego staje się filtrem porządkującym przestrzeń, często po cichu przejmując kontrolę nad tym, co naprawdę widzimy…

Oświetlenie przedpokoju – fizyka światła

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktu, jak istotną rolę odgrywa światło podczas ekspozycji obrazu, zwłaszcza malowanego ręcznie. I co najważniejsze, działa tu czysta fizyka – efekt można przewidzieć i świadomie nim sterować.

To światło niesie całą informację. Wpadając do naszych oczu i trafiając do mózgu, przetwarza ją na dany obraz. W zależności od barwy światła, oddaje rzeczywistość w sposób realny lub zniekształcony. Możemy więc, poprzez dopasowanie barwy i natężenia, podkreślić lub przytłumić eksponowane dzieło sztuki (jego kolory).

Wybierając lampę stołową, która zagości w przedpokoju w pobliżu ręcznie malowanego obrazu, zwróćmy uwagę na barwę światła. Ciepłe kolory (2700–3000K) doskonale uwypuklą czerwień, żółć i brąz, nadając im głębi i swojego rodzaju życia. Z kolei barwy zimne i neutralne (4000–5000K) powinno się stosować do wzmacniania kontrastu na dziele sztuki, ale też podkreślenia błękitu i zieleni.

Ponadto ważną rolę odgrywa CRI (Colour Rendering Index) – skala ta wskazuje, czy dany kolor jest „prawdziwy”, bez odcieni szarości. Podawana od 0 do 100, przy wartościach 90 i wyżej mówi o kolorze odbieranym naturalnie; poniżej tego wyniku pojawiają się przekłamania. Niska wartość CRI potrafi sprawić, że obrazy na płótnie ręcznie malowane wyglądają poprawnie technicznie, ale tracą życie: kolory stają się płaskie i pozbawione głębi.

Na koniec zastanówmy się, pod jakim kątem oświetlić obraz. Światło padające na wprost poniekąd spłaszcza malowidło i wyrównuje fakturę farby. Oświetlenie boczne wydobywa relief, nadając dziełu dodatkową przestrzeń przez rzucane cienie.

Dywan na przedpokój – cichy filtr wizualny

Wbrew pozorom, dywany do przedpokoju tworzą integralną całość z zastosowanym rodzajem oświetlenia. W jaki sposób? Przede wszystkim dywan działa jako absorber światła, minimalizując jego niekontrolowane odbijanie i zakłócanie estetyki ręcznie malowanego obrazu. Właściwości te będą inne w szczegółach przy konkretnych typach splotu. Może on tworzyć mikro-cienie lub całkowicie je pochłaniać, wchodząc w dialog z fakturą dzieła i kierunkiem światła. W praktyce możemy odwzorować efekt z obrazu… na dywanie!

Jednocześnie nie zapominajmy, że jeśli dywan na korytarz posiada dominujący wzór, zacznie kontrastować z obrazem. Pojawia się wtedy spore ryzyko konkurencji o uwagę odbiorcy oraz wprowadzenia pewnego rodzaju chaosu. I w zasadzie nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że dokładnie takie są nasze intencje podczas kompozycji przedpokoju. Chcąc skupić się wyłącznie na dziele sztuki, raczej postawmy na bardziej stonowany model dywanu.

Całość oczywiście sprowadza się do gruntownego przemyślenia, jakich efektów oczekujemy od aranżacji przedpokoju.

Stylistyka dopasowana do indywidualnych upodobań

Nietrudno dojść do wniosku, że ekspozycja detali ręcznie malowanego obrazu bynajmniej nie polega na nagromadzeniu wrażeń i nachalnym przedstawieniu malarstwa. Dałoby to wręcz odwrotny do zamierzonego efekt. Tak naprawdę klucz tkwi w sztuce wyboru, pójścia na kompromis i skierowaniu się ku tym rozwiązaniom, które najlepiej będą rezonowały z dziełem sztuki. Bo to nie obraz się zmienia – zmieniają się warunki jego odbioru.

Sprowadza się to między innymi do zastosowanego w przedpokoju stylu. Powinien się on wpisywać w ogólną estetykę mieszkania, także pod kątem dobierania obrazu mającego zagościć na naszej ścianie. Na obecnym rynku bez najmniejszych przeszkód znajdziemy szereg elementów dekoracyjnych, do których należy również dywan do korytarza, wykonanych w szeroko pojętych stylach klasycznych i nowoczesnych. Kierując się ku nim, otrzymamy pewność wyposażenia się w produkty o nietuzinkowych walorach dekoracyjnych.

Ostatecznie nie chodzi o to, by każdy element aranżacyjny przyciągał uwagę, lecz o podporządkowanie ich wszystkich jednemu, najważniejszemu.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ